Chcesz cieszyć się zdrowymi, dorodnymi pomidorami? Kluczem do sukcesu jest prawidłowe formowanie krzewów. Tylko regularne usuwanie zbędnych pędów w czasie wegetacji pozwala roślinie skupić energię na owocowaniu i zapewnia naprawdę satysfakcjonujące plony.
Dobrze przygotowany i odżywiony krzew pomidora ma naturalną tendencję do intensywnego rozrastania się. W swoim środowisku naturalnym pomidory są roślinami wieloletnimi – pierwsze 3–4 miesiące poświęcają na rozwój masy zielonej i systemu korzeniowego, a dopiero później przechodzą do fazy kwitnienia. Dysponując długim okresem wegetacyjnym w cieplejszym klimacie, nie wymagają uszczykiwania pędów.
W warunkach naszego krótkiego lata nie możemy pozwolić krzakom na taki luksus – wyrosłyby bujne, ale w najlepszym razie ledwo zdążyłyby zakwitnąć przed ochłodzeniem, nie mówiąc o dojrzeniu owoców. A to właśnie one są celem naszej uprawy. Dlatego konieczne jest nie tylko usuwanie dzikich pędów (tzw. wilków), ale także pędów dodatkowych, które rywalizują z pędem głównym, dolnych liści, a także wszystkich nadmiarowych, które niepotrzebnie zagęszczają krzew, a nawet wierzchołka.
Każda z tych czynności poza podstawowym powodem, ograniczania nadmiernego rozrastania ma także dodatkowy cel.
Jak prawidłowo formować pomidory?
Schematów prowadzenia pomidorów jest co najmniej kilka, ale najprostszym sposobem jest prowadzenie na jednym pędzie.

Co to oznacza w praktyce i co musimy usuwać?
1. Otóż skupiamy się na wyznaczeniu jednego wierzchołka. Chwila nieuwagi ogrodnika i krzak pomidora błyskawicznie wytwarza dodatkowe pędy, które rosną do góry rywalizując z pędem głównym. Jeśli tak się stało czekamy aż na jednym pojawią się kwiaty i ten zostawiamy, a ten drugi odcinamy.
2. Oprócz pilnowania by krzak miał jeden pęd główny, usuwamy także wszystkie pędy (dzikie) wyrastające pod kątem 45 stopni, dokładnie pomiędzy pędem głównym, a pędem liściowym bocznym. Ten dodatkowy pęd wydaje owoce złej jakości, więc nie ma sensu zostawiać ich na krzaku pomidora. Ważne, aby robić to nie później niż gdy osiągną 4-5 cm długości. W tym momencie są jeszcze cienkie, nie czerpią siły z rośliny macierzystej i można je łatwo usunąć rękami lub nożyczkami. Pierwsze uszczykiwanie przeprowadza się dwa tygodnie po posadzeniu sadzonek w ziemi, a następnie powtarza regularnie, co 10-14 dni. Pozwala to na regularne śledzenie rosnących dzików i zapobieganie zagęszczania krzewu.

3. Usuwamy też stopniowo pędy liściowe zaczynając od dołu rośliny. Ich usuwanie jest istotne i robimy to po pierwsze po to, by krzew nie wysilał się na ich utrzymanie, a po drugie aby dotykające ziemi pędy nie przyciągały szkodników i chorób.
4. Usuwamy także wyraźne zagęszczenia. Jeśli w danym miejscu krzewu mamy wyraźny nadmiar pędów bocznych i liści, część usuwamy, aby krzew był dobrze wentylowany. Dostęp powietrza jest bardzo ważny w uprawie i pozwala uniknąć poważnych chorób.

5. Gdy krzew osiągnie pełną wysokość, zawiąże dużą ilość owoców (około 5 gron) pozbywamy się wierzchołka i gałązek, które nadal zakwitają. Powyżej górnego kwiatostanu pozostawiamy jeden liść, a wierzchołek odcinamy. Nie chcemy by krzew wysilał się na wiązanie nowych owoców, które i tak nie zdążyłyby urosnąć i dojrzeć. Chcemy by cały wysiłek skierował na dojrzewanie tych, które już się uformowały.

Pomidory odmian samokończących dorastają do 80-120 cm wysokości, po wydaniu 3-6 kwiatostanów ich wzrost zatrzymuje się sam.
🌱 Chcesz więcej porad ogrodniczych? Zajrzyj do naszej kategorii Ogród.
