Szprycują arszenikiem i antybiotykami. Potem sprzedają za grosze kurczaki w supermarketach

Sięgamy po nie chętnie, ponieważ to mięso zdrowe, chude, delikatne w smaku i przede wszystkim szybkie w przygotowaniu, co przy dzisiejszym tempie życia jest nie do przecenienia.

Ale prawda jest straszna i budzi niesmak i grozę!

1. Arszenik

Swą sławę zawdzięcza powieściom kryminalnym. Drobnokrystaliczna, bezzapachowa i bezsmakowa substancja, którą trudno wykryć, a w odpowiednim stężeniu może zabić.

I ten oto arszenik podaje się kurom, by poprawić wygląd mięsa.

2. Paracetamol

Z pewnością kojarzysz go z lekiem przeciwbólowym i słusznie kury dostają go w celu obniżenia stresu, na który są narażone w hodowli.

A post shared by Dan Geddes (@dan_geddes) on

3. Kofeina

Na liście substancji wykrytych w mięsie kurczaków znalazła się także kofeina. Odpowiedzialna jest za to by ptaki nie padały od tej ilości chemii.

4. Antybiotyki z grupy fluorochinolonów i hormony

Zapobiegają chorobom i stymulują spotęgowany rozrost mięśni.

Straciłeś już apetyt? Najgorszy jednak jest fakt, że mięso z kurczaka jest w stałym menu w każdym domu. Jemy go bardzo często i wtedy jakość mięsa zaczyna mieć bardzo istotne znaczenie. Ilości, które nie zaszkodzą jednorazowemu spożyciu, mają bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie przy spożywaniu regularnym.

To powolne podtruwanie organizmu, który w końcu przestaje sobie radzić.

Polecamy szczególnie mięso drobiowe kupować ze sprawdzonych hodowli.

Podziel się ze znajomymi!

Źródło i fotografie: finanse.wp.pl