Kobieta odebrała telefon i zaczęła bełkotać.To tylko dlatego, że przytulała się ze swoim psem!

Jeżeli jesteś jednym z wielu właścicieli psów, którzy całują swojego psa, to chyba powinieneś to przeczytać

W układzie pokarmowym i pyszczku Waszego pupila mieszka wiele bakterii i pasożytów wywołujących choroby odzwierzęce.

Bakterie

Są siedliskiem, między innymi, bakterii pasteurelli, która może przyczynić się do infekcji skórnych i węzłów chłonnych.

U kotów znajdziesz tam także bartonellę henselae, roznoszoną przez pchły. Po zarażeniu dostajemy choroby tak zwanego kociego pazura, kóra zaczyna się od zaczerwienienia i grudki zapalnej, a kończy na gorączce, powiększeniu węzłów chłonnych i bólu pleców.

E. coli, salmonella, clostridia i campylobacter – to kolejne zagrożenie dla człowieka. Nie szkodzą zwierzetom, ale u ludzi wywołują choroby jelit.

Warto chyba przypomnieć, że zwierzaki nie używają papieru toaletowego, a kwestię higieny załatwiają językiem – obrazowo to ilustruje powody, dlaczego nie należy całować się z pupilem. Bakterie kałowe trafiają do pyska. Zwierzak nie choruje, ale Ty możesz.

Pasożyty

Bakterie to nie wszystko. W ciele zwierząt mieszka wiele pasożytów. Jeśli Twój pies chwilę wcześniej czyścił się pod ogonem, a potem zaczął lizać Twoją twarz, to możecsz być narażeny na kontakt z jajem pasożyta.

Koty pod tym względem są bardziej higieniczne one nie zjadają, nie obwąchują, nie interesują się zbyt bliski swoimi odchodami. Kontakt z kocim pyskiem jest więc pod tym względem bezpieczniejszy.

Na Uniwersytecie Bolorado-Boulder przeprowadzono badania, które wykazały, że właściciele psów są mieszanką bakterii, którą zbierają z języków, skóry i łap swoich pupili. Pokazały też, że dzielą więcej mikroorganizmów ze swoimi zwierzętami, niż w własnymi dziećmi!

Na szczęście duża ich część jest nieszkodliwa. Dzięki ich obecności organizm uczy się je rozpoznawać jako nieszkodliwe.

Kiedy psia ślina wejdzie w kontakt z ludzką skórą, to prawie niemożliwe, żeby coś się stało. Szczególnie, jeśli mówimy o zdrowej osobie. Wirusy czy bakterie mogą jednak zostać wchłonięte przez jamę śluzową nosa, ust czy oczu. Powinno się więc unikać lizania po twarzy – mówi dr Kaplan.

John Oxford, brytyjski profesor bakteriolog, mówi że problemem są nie tylko drobnoustroje znajdujące się w ślinie zwierząt. Wiele zarazków znajduje się też na ich nosach.

W ostatnim czasie głośno było o przypadku kobiety, która doświadczyła nietypowej infekcji. Jej mowa zaczęła stawać się coraz bardziej niewyraźna i bełkotliwa. Początkowo żaden z lekarzy nie potrafił prawidłowo zdiagnozować problemu pacjentki. Dopiero pogłębiona diagnostyka wykazała, że w jej organizmie znajduje się bakteria capnocytophaga canimorsus, która jest często spotykana w kociej i psiej ślinie. Kobieta zaraziła się nią od swojego czworonoga. Jak sama przyznała, przyczyną mogła być wymiana całusów z pupilem.

Podziel się ze znajomymi tym artykułem! Udostępnij go na Facebooku!