w

Jak wyhodować leśne grzyby w swoim ogrodzie? Prosty i skuteczny sposób wysiewu

Dziś podzielimy się skuteczną metodą wyhodowania grzybów na swojej działce.

Gdyby hodowla grzybów była prosta uprawialibyśmy borowiki jak boczniaki czy pieczarki. Grzyby leśne wymagają jednak szczególnych warunków do rozwoju i odpowiednich „impulsów” do rozmnażania. Jest to unikalny mikrosystem, którego nie da się odtworzyć na skalę przemysłową.

Nie oznacza to, że nie można uprawiać amatorsko grzybów licząc się z tym, że na pewne warunki mamy ograniczony wpływ, a co za tym idzie możemy mieć grzyby w jednym sezonie, by w kilku kolejnych ich nie było wcale lub bardzo mało.

Sposób, o którym piszemy jest z powodzeniem od lat stosowany przez ludność Europy wschodniej i Azji.

W internecie można kupić grzybnię szczepioną na ziarnie zboża, ale również dobrze i skutecznie można skorzystać z grzybów znalezionych w lesie, by zaanektować je do swojego ogrodu.

Wokół hodowli grzybów narosło wiele mitów. Ludzie wysypują resztki grzybów pod drzewami, ale żeby wyrosły z nich grzyby trzeba jeszcze spełnienia kilku warunków i nie zawsze się to udaje.

Co zatem zrobić, aby wyhodować leśne grzyby w swoim ogrodzie?

Metoda wysiewu grzybów

Wystarczy do tego przejrzały grzyb z korzeniem (np. borowika). Trzeba go zemleć, najlepiej przepuścić przez zwykłą, ręczną maszynkę do mięsa.

Zalewamy go litrem lekko ciepłej wody.

Następnym etapem będzie „przebudzenie” zarodników grzyba. W tym celu dodajemy do grzyba w wodzie łyżeczkę cukru i 5-6 łyżeczek drożdży.

Odstawiamy na okres około miesiąca. Miąższ grzybowy osiądzie na dnie butelki. Nie będzie już potrzebny. Wszystko z góry przelewamy do osobnego naczynia. Roztwór jest gotowy.

Należy wziąć pod uwagę koncentrację – w jednym grzybie nie ma miliona, a nawet miliarda zarodników. Są miliardy do nawet biliona. Dlatego nie jest konieczne podlewanie roztworem o takim stężeniu.

Przyjmuje się stosunek – litr gotowego roztworu z zarodnikami z butelki na beczkę z wodą. Przelewamy do zwykłej konewki ogrodowej i podlewamy w pobliżu tych rodzajów drzew, przy których znaleziono grzyba. W przypadku prawdziwków będą do dęby i brzozy, świerki i sosny.

Jeśli ten konkretny grzyb został znaleziony w pobliżu brzozy, wylewamy roztwór obok brzóz. Jeśli w pobliżu dębu wylewamy w pobliżu dębu itd. Najlepiej, gdy są to drzewa młode.

Chodzi o to, że borowik żyje w ścisłym związku z korzeniami drzew (mikoryza). A zarodniki „pamiętają” i „wiedzą”, jak budować relacje z tymi rodzajami drzew, w pobliżu których rosła ich matka. Tylko niektóre zarodniki, te najlepiej genetycznie dostosowane do danych warunków mogą rozpocząć kolejny cykl życia.

To ważne, dlatego jeśli na działce masz tylko brzozy to pozyskania zarodników wybierz grzyb rosnący przy brzozie.

Źródło: naykapravdu.v.ua, Miniatura wpisu: freepik.com